Po wielu godzinach spędzonych w The Crew już jakiś czas temu postanowiłem powiedzieć temu tytułowi - dobranoc.
The Crew ze swoją premierą wpisał się IDEALNIE wręcz, ponieważ w tamtym czasie nie było większych i bardziej znaczących premier.
W pierwszej kolejności udało mi się uzyskać dostęp do drugiej bety organizowanej na PC. To było chyba tylko 3 dni (jeśli się mylę, to można mnie poprawić ), ale odrywałem się tylko na tej gry na sen, jedzenie i kilka obowiązkw, ktre trzeba było wykonać.
Samą grę już oficjalnie otrzymałem w dniu premiery - w wersji pudełkowej. Zwykła edycja, żadna złota czy jakie tam jeszcze były. Jedyne czym uzupełniałem tytuł, to kolejno pojawiające się płatne DLC.
Całą karierę udało mi się przejść BARDZO szybko, pewnie dlatego, że miałem na granie wtedy dużo czasu Po pierwszym pozytywnym szale i innych oh i ach, przyszedł czas na rozczarowania.
Wszystkie rozczarowania pozostały ze mną aż do momentu, w ktrym stwierdziłem, iż ta gra nie ma już nic więcej do zaoferowania.
Czemu to piszę ?
Pewnie dlatego, że spędziłem w tej grze mnstwo godzin, przejechałem mnstwo wyścigw, a mapę wielokrotnie w każdym kierunku, odkryłem wszystko co się dało, posiadam wszystkie dostępne DLC, a mimo to, twrcy nie potrafili wziąć sobie uwagi graczy do serca oraz nie mieli dość odwagi, aby przyznać się, że zepsuli coś.
Lista zarzutw, jakie miałem i mogłem kierować do twrcw nie była może imponująco długa, ale znaczenie miała ogromne:
- kompletnie niezbalansowane pojazdy; tak naprawdę w grze było max 8 pojazdw, ktrymi można było łatwo i szybko wygrywać większość wyścigw lub prb. Reszta była tylko smutnym dodatkiem, auta i motory stały zakurzone w garażu.
- błędy, bugi całe mnstwo zaczynając od niewidzialnych przeszkodach i teksturach, a kończąc na wyjeżdżaniu poza mapę. Wiele z tych błędw wciąż istnieje i do tej pory nie zostało poprawionych.
- kompletna bieda w kwestii konkursw, wyzwań społecznościowych oraz nagrd. Wielokrotnie pojawiały się kompletnie nie emocjonujące wyzwania, niektre nawet nużące, zaś nagrody za nasze wysiłki, to były średnio atrakcyjne naklejki, auta (ktre de facto już posiadałem w garażu), ewentualnie DLC lub niebieskie kredyty Crew (ktre tak naprawdę mogłyby wcale nie istnieć - na wszystko można było spokojnie zarobić i to w nie długim czasie).
- wciąż ta sama śmietanka towarzyska przewijająca się w filmikach, promowanie ciągle tych samych osb przez oficjalną stronę gry na Facebooku (jakby innych nagrywających nie było ), w niczym nie pomocne i mało ciekawe filmiki tejże śmietanki towarzyskiej.
- ociekająca śliną nuda na powtarzających się wyścigach, wciąż te same trasy, misje dla naszej frakcji, nieciekawe miejsca do tychże wyścigw. Oglnie, gdy przejedziesz tą samą trasę 50-ty raz, to zwyczajnie masz dość.
- Summit jako antidotum na nudę ? Ekstremalne wyzwania ? Pasjonujące wydarzenia ?
Oczywiście, że nie. W zamian za to dostaliśmy mierne wyzwania driftu, mało ciekawe wyzwania dla monster truckw, nudne wyścigi dragsterw. Atmosfera na Summicie, gdy w sesji jest max osb jest rwnie wesoła i żywa, jak na pogrzebie. Powtarzające się wyścigi i wyzwania, kosmiczne wyniki niektrych graczy skutecznie wygaszają chęć jakiejkolwiek rywalizacji o pierwsze miejsce.
- Hacki, boty i inne śmieci. Możliwość ukończenia wyścigu w momencie jego rozpoczęcia (auto finish) , prędkość przewyższająca dźwięk i światło ( speed hack ), skracanie sobie drogi przez wszelkie obiekty (wall hack ). Właściwie spotkałem w The Crew wszystkie możliwe hacki. Rwnież należy pamiętać, że w programy były i zapewne wciąż są wykorzystywane przez pewnych graczy przy wyzwaniach Summitu - niektre rekordy były wyśrubowane do granic możliwości tak, aby jeszcze nie załapać się na bana.
- Motoryzacyjny cmentarz. Kilka aut na krzyż , kilka motorw i innych pojazdw typu dragstery. Ilość kuszących nas aut i marek jest wręcz oszałamiająca ! W dodatku większość, to europejskie nowości, klasyki i średniaki - twrcy kompletnie pominęli azjatyckie i amerykańskie auta legendy i nowości.
- Oprawa muzyczna. O ile przez pierwsze 20-50 godz gry muzyka może się podobać, o tyle po większej ilości godzin zaczyna już bardziej nużyć i irytować. Słychać idealnie, jak twrcy przyoszczędzili na utworach, ponieważ zamiast dodać mniej, ale bardziej energicznych, nowszych i intrygujących utworw, twrcy postanowili dodać to, co mieli pod ręką. Jak na grę wyścigową mającą dawać frajdę, to oprawa muzyczna wyszła słabo. Wielokrotnie wolałem włączyć własną muzykę, bardziej pasującą do klimatu "nielegalnych wyścigw", niż jakieś pop-rockowe biadolenie zachrypniętej nastki.
Dziś nie potrafię już znaleźć w tym tytule zbyt wielu plusw. Gdyby twrcy naprawdę chcieli stworzyć z The Crew gigantyczną platformę wyścigową z wieloma graczami (rwnież w sesji), to mielibyśmy prawdziwy eden. Więcej aut, rżnorakie trasy, ciekawy tuning mechaniczno-wizualny ect. Mielibyśmy hybrydę Forzy Horizon 3 i najlepszych części Need for Speed.
W efekcie nie otrzymujemy ani jednego, ani drugiego. Nawet samego The Crew jest nijakie. Pod względem aut i oglnie pojazdw nie dorasta do pięt dla FH 3. Pod względem tuningu, ciekawej historii (vel fabuły) nie dorasta do pięt wielu częściom NFS.
Teraz jest wielki hype na The Crew 2.
Motorwki, samoloty i kolejne auta - to domena następcy The Crew. Nie zapisywałem się na żadną betę, po prostu nie miałem ochoty. Mogę jedyne zgadywać przed premierowo, że dodadzą ze 2-3 motorwki, samoloty i rwnież 2-3 nowe auta i na tym będzie koniec. Po miesiącu lub dwch pojawi się pierwsze PŁATNE DLC zapewne z kilkoma sztukami pojazdw lub innymi bajerami, ktre zapewne będą rwnie potrzebne co księdzu pończochy.
Owszem, z oficjalnego zwiastuna i po pierwszych pokazach The Crew 2 wygląda na odświeżone, ładniejsze i bardziej dynamiczne, ale podejrzewam, że to będzie kolejna część, w ktrą będzie ktoś mgł pograć sobie ze 20-30 godz po czym albo odinstaluje albo będzie wracać raz na pł roku. Nie wydaję mi się, żeby twrcy zdecydowali się na jakikolwiek odważny krok w The Crew 2, nie wydaję mi się aby kolejna część miała przyćmić najlepsze i najciekawsze obecne tytuły. Zapewne pojawi się wielu nowych graczy, ktrzy nie mieli w swoich rękach pierwszej części, a z drugiej strony większość weteranw z pierwszej części, pojawi się w drugiej.
Nie urzeka mnie perspektywa, jaką zaprezentowało Ubisoft. Chyba zbyt wiele rozczarowań przeżyłem w pierwszej części, że postanowiłem nie dawać szansy kolejnej odsłonie. Ubisoft po prostu nie powinno zabierać się za tak rozbudowane tytuły wyścigowe.
Jeżeli ktoś ma kompletnie odwrotne spostrzeżenia co do The Crew, to rozumiem. Nie każdy musi mieć takie samo zdanie. Stwierdziłem po prostu to, co widziałem grając w tę grę. Przed premierą następnej części mogę tylko sobie marzyć i gdybać co to będzie i jak będzie dalej, niż po pokazach. Pki co mam znacznie ciekawsze tytuły do ogrywania chociaż nie związane z wyścigami.